Wiem, że "za darmo" strasznie się źle kojarzy. Za darmo to można dostać w papę od Pana Wicepremiera. Okazuje się jednak, że nie tylko.
Jamendo to serwis z muzyką rozpowszechnianą na licencji Creative Commons. Ten typ licencji pozwala na bezpłatne ściąganie muzyki, słuchanie, rozpowszechnianie a nawet miksowanie. Bardzo miła odskocznia od coraz bardziej skomercjalizowanego internetu. Co prawda część muzyki jest płatna, ale są raczej opłaty symboliczne.
Muzykę z jamendo można ściągnąć BitTorrentem lub eMulem. Oferuje wyszukiwanie utworów po tagach. Na razie dominują tam dwa tagi: Electronica i Rock, ale w innych gatunkach też jest w czym wybierać. Mnie zaciekawił jamendo spy, czyli strona, która dynamicznie pokazuje, jaki utwór jest w tej chwili jest ściągany lub komentowany. Szpieg wygląda właściwie identycznie jak ten w digg'u, ale to raczej nie jest wada. Po prostu ładne wykorzystanie technologii Ajax:)
Pozostaje tylko znaleźć chwilę czasu na to, by pogrzabać tam w poszukiwaniu czegoś wartościowego. Jak coś znajdziecie, to proszę podzielcie się wiadomościami.