W nocy ukradli mi radio z samochodu, który stał zaraz obok mojej bramy. Do tej pory uznawałem okolice naszych bloków za bezpieczne. Złodzieje po prostu otworzyli samochód (nie wiem jak), wyciągnęli co chcieli i zostawili samochód otwarty. Dobrze, że przynajmniej nie wybili szyby, ani nie popsuli zamków.
Koniec niewinności...