No to teraz firmy fonograficzne rozpoczną wojnę z Last.FM… albo wymuszą na nich wprowadzenie jakiegoś DRM... :-(
Oby nie!
Nagrywania nie udostępnia samo last.fm, ale program last-exit, który buforuje sobie piosenki i potem je nagrywa na dysk. Nie więc tu winy last.fm, ale co najwyżej społeczności open-source za wymyślenie takiego fajnego obejścia. Ale tych ostatnich ciężko ścigać :)
> Nagrywania nie udostępnia samo last.fm
Ja to wiem, ty to wiesz, ale czy wiedzą to zbrodniarze z zaiksu i riaa? Wątpię.
Ale Last.FM nadaje w sposób umożliwiający taki zapis piosenek. Oczywiście prawo dozwolonego użytku pozwala słuchaczom nagrywać sobie piosenki (tak samo jak z normalnego radia na magnetofonie)... Ale firmy fonograficzne niejednokrotnie pokazały gdzie mają dozwolony użytek i co sądzą o wszystkim co na to pozwala…
No, muszę przyznać, że trochę mnie zaciekawiliście, więc poszukałem jak to właściwie jest z tym last.fm. Na ich FAQ można znaleźć między pytanie czy RIAA będzie mogło na podstawie utworów last played danego usera, ścigać go by za to zapłacił. I okazuje się, że nie, bo lista nie określa z jakiego źródła pochodziła piosenka (twoja płyta CD, czy mp3 z torrenta). Inna sprawa, czy last.fm płaci komuś za piosenki które udostępnia…

Komentarze