Wczoraj Amelkę odwiedził Mikołaj. Ten Prawdziwy :) Amelka była grzeczna, nie rzuciła się od razu na prezenty (właściwie udała, że ich ją ta komercja w ogóle nie interesuje) i nawet dała Mikołajowi ponosić się trochę na rękach. Krótkie foto-story w mojej webowej galerii.