Właściwie to ma-ma-ma-ma. I to nawet do mnie. Monika jest dumna, bo ja obstawiałem, że Amelka zacznie najpierw mówić ta-ta, ale się przeliczyłem. Czyli córeczka mamusi :)
No to gratulacje! Pierwsze gaworzenie dziecka to zawsze ekscytujące przeżycie…
Niestety my, ojcowie, nie mamy łatwo – dzieciom jest o wiele łatwiej powiedzieć „ma-ma” i „ba-ba” niż „ta-ta”.

Komentarze