Dzisiaj przyszło mi mailem powiadomienie, że mój VoIP domaga się doładowania. Z ciekawości sprawdziłem ile wygadałem od ostatniego doładowania za 25zł: 270 minut!! Cztery i pół godziny wygadanych w ciągu półtora miesiąca. Niezły wynik. Nie chcę nawet myśleć jaki rachunek miałbym gdybym przegadał to na komórce lub na zwykłym stacjonarnym. A w VoIPie i tanio (minuta na stacjonarne w Polsce: 9gr z sekundowym naliczaniem) i wygodnie, bo cała kwota doładowania idzie na gadanie (brak abonamentu).

Fajnie jest mieć VoIP :)