Przy okazji teatrzyku dla dzieci, odkryłem, że mamy bardzo blisko siebie Bilbliotekę Miejską. Podczas przestawienia (prawdziwe tłumy dzieci i rodziców!) miałem chwilkę by przejrzeć księgozbiór. Przez chwilę poczułem się jak w szkole - lektury, lektury, lektury. Gdy zapytałem bibliotekarkę o coś "normalniejszego" powiedziała, że niestety nowości i ciekawsze rzeczy po prostu są wypożyczane non-stop i dlatego na półce ciężko je uświadczyć. Wskazała mi regał ze "świeżyzną" i nawet było tam parę rzeczy bardziej znośnych (Pilipiuk, trochę fantastyki i sensacji). Znalazłem też "Linię czasu" Michaela Crichtona, którą kiedyś chciałem kupić i... zapisałem się do Biblioteki i wypożyczyłem :)
Ciekawa sprawa z taką Biblioteką. Członkostwo kosztuje 10zł na rok, a zawsze coś do poczytania będzie. Tym bardziej, że planujemy tam chodzić regularnie co 2 tygodnie na przedstawienia dla Amelki (swoją drogą też ciekawa sprawa: bezpłatne przedstawienia w wykonaniu aktorów i lalek z Teatru Lalek).
Przeglądałem właśnie informacje ze strony internetowej Biblioteki i jestem pod wrażeniem zakresu działalności. Oprócz samych książek, oferuje także przedstawienia dla dzieci (Bajkowa Biblioteka), spotkania z autorami (Jesienna Biblioteka), warsztaty plastyczne (niestety nie w formie cyklicznych spotkań) oraz - prawdziwa perełka! - nocne imprezy dla dziewcząt w wieku 10-13 lat (Noc Czarownic). Prawdziwe źródło kultury! :)

Komentarze